Linki sponsorowane

Czy lokaty w bankach są bezpieczne?

Wojny na lokaty. Banery, billboardy, reklamy w TV i Radio – to niektóre ze źródeł skąd możemy dowiedzieć się o promocjach związanych z depozytami. Co jakiś czas pojawiają się oferty z preferencyjnymi warunkami i banki, a także instytucje pozabankowe chcą nas o tym dosadnie poinformować. Zanim jednak skusimy się na „ coś ekstra” warto przystanąć i przeanalizować sytuację. Dlaczego? Ponieważ podczas Europejskiego Kongresu Finansowego płynie jeden ważny przekaz : wojny na lokaty są złe,  bo może to oznaczać początek piramidy finansowej.

Instytucje finansowe dając duże, ponad przeciętne oprocentowanie na lokatach chcą przyciągnąć klientów, a przede wszystkim ich pieniądze. Płynie z tego jeszcze jedna ważna wiadomość, że banki przepłacają, gdyż proponują o wiele wyższe stopy zwrotu niż pożyczenie pieniędzy na rynku międzybankowym, zatem koszt pozyskania lokat wydaje się być z punktu biznesowego nieopłacalny.

Dzieje się tak między innymi dlatego, że koszt związany z pożyczeniem przez banki środków na rynku między bakowym jest trudny i też nie należy do najtańszych. Obecnie wskaźnik WIBOR wynosi 4,8 proc, a właśnie on odzwierciedla cenę pieniądza na tym rynku. Jak łatwo zauważyć, bank, który proponuje lokatę na 8 procent, dopłaca niemalże drugie tyle. Zdarza się, że można założyć lokatę z jeszcze wyższym oprocentowaniem.

Uczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego wypowiadają się jasno w tej kwestii: takie rozwiązanie nie jest korzystne. Uważają, że wojny depozytowej naruszają stabilność sektora bankowego. Jest to swego rodzaju błędne koło, ponieważ ryzyko niewypłacalności banków, które aktywnie uczestniczą w walce o depozyty, ponoszą systemy gwarantowania depozytów, czyli BFG, a także podatnicy. W razie niewypłacalności banku, dla klienta nie ma różnicy gdzie wpłaci, ponieważ w każdym z nich obowiązuje gwarancja depozytów na kwotę 100 tys. Euro. (Nie dotyczy instytucji pozabankowych, ponieważ nie należą one do BFG).

Podczas kongresu w Sopocie zaproponowano rozwiązanie, które miałoby zakończyć tzw. wojny depozytowe. Projekt ten zakłada uzależnienie wysokości składek odprowadzanych na obowiązkowy fundusz gwarancji depozytów od ponoszonego ryzyka. Zatem im wyższy procent na lokacie, tym bank musiałby ponieść wyższą składkę. Wydaje się to sprawiedliwym rozwiązaniem, szczególnie dla tych banków, które pozostają na uboczu w kwestii walki o depozyty za wszelką cenę.

Kolejnym pomysłem, który wypłynął podczas kongresu, jest wyłączenie lokat, które ojęte są szczególnym ryzykiem. Czyli tych wysoko oprocentowanych. Miałby one być wyłączone spod ochrony BFG. Dotyczyłoby to lokat, których oprocentowanie jest wyższe od średniej rynkowej. Próg ten miałby być ustalany przez KNF.

Rozwiązania te na pewno ukróciły by wojnę na depozyty, ponieważ wyższe składki i większe ryzyko banków związane z nieobjęciem lokaty przez BFG zmniejszyłoby liczbę takich ofert. Klienci też musieliby się zastanowić dłużej nad założeniem takiej lokaty. Ciekawe, czy któryś z tych pomysłów wejdzie w życie? Czekamy na rozwój wydarzeń.

One thought on “Czy lokaty w bankach są bezpieczne?”

  1. Banki są zdecydowanie bezpieczniejsze od wielu innych form lokowania pieniędzy. Może na lokacie bankowej nie zarobimy kokosów, ale mamy pewność, że na pewno nie stracimy pieniędzy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*